Rozpoczynamy wakacje. Dla jednych będą to dni wyjazdów, dla innych czas spędzony w domu, wśród najbliższych lub przy codziennych obowiązkach. Niezależnie od tego, gdzie będziemy, wszystkim życzę, aby był to czas prawdziwego odpoczynku – takiego, który umacnia nie tylko ciało, ale także serce i ducha.
Człowiek potrzebuje odpoczynku. Sam Pan Jezus mówił Apostołom: „Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco”. Odpoczynek nie jest więc ucieczką od życia, ale jego częścią. Jest darem Boga. Trzeba jednak pamiętać, że chrześcijanin nigdy nie bierze wakacji od Boga. Można odpoczywać od pracy, od szkolnych obowiązków czy codziennego pośpiechu, ale nie od modlitwy, nie od Eucharystii i nie od przyjaźni z Chrystusem.
Święty Jan Paweł II często przypominał, że wakacje są szczególnym czasem odkrywania Boga obecnego w pięknie stworzenia. Zachwycając się górami, morzem, lasem czy ciszą letniego wieczoru, łatwiej usłyszeć głos Stwórcy. Papież zachęcał, aby w czasie urlopu znaleźć chwilę na modlitwę, lekturę Pisma Świętego i uczestnictwo w Eucharystii. Mówił, że prawdziwy odpoczynek prowadzi człowieka do wdzięczności wobec Boga i do odnowienia serca.
Dlatego pragnę Was serdecznie zachęcić, aby tegoroczne wakacje stały się także czasem duchowego wzrostu. Może właśnie teraz znajdzie się więcej czasu na przeczytanie jednej z Ewangelii, kilku psalmów, wartościowej książki religijnej czy życiorysu świętego. Może uda się każdego dnia znaleźć kilka minut na spokojną modlitwę – nie w pośpiechu, ale w ciszy, w której Bóg najłatwiej przemawia do ludzkiego serca.
Szczególnie chciałbym zaprosić Was do podjęcia naszego wakacyjnego wyzwania, które od kilku lat staje się już tradycją u Chrystusa Króla na Targówku.
Jeżeli możesz – wybierz jeden tydzień wakacji i codziennie uczestnicz we Mszy Świętej. Niech będzie to tydzień przeżyty blisko Jezusa.
Jeżeli nie jest to możliwe – ofiaruj Mu przez jeden tydzień każdego dnia piętnaście minut adoracji Najświętszego Sakramentu. Usiądź przed Nim. Nie musisz wiele mówić. On zna Twoje serce.
A jeżeli i to wydaje się trudne – przyjdź choć na chwilę do naszego kościoła. Wejdź do świątyni, uklęknij przed tabernakulum, powierz Jezusowi swoją rodzinę, dzieci, wnuki, swoje troski i plany. Kilka minut spędzonych z Chrystusem może przemienić cały dzień.
Niech to będzie nasz wspólny dar złożony Chrystusowi Królowi.
Kościół uczy, że Eucharystia jest „źródłem i szczytem całego życia chrześcijańskiego”. Wszystko w Kościele prowadzi do Eucharystii i z niej czerpie swoją moc. Kiedy jesteśmy blisko Jezusa Eucharystycznego, nasze życie nabiera właściwego kierunku. On uczy kochać, przebaczać, cierpliwie znosić trudności i z nadzieją patrzeć w przyszłość.
Bardzo zależy mi na tym, abyśmy jako parafia byli wspólnotą ludzi zakochanych w Eucharystii. Aby nasze dzieci widziały rodziców klęczących przed Jezusem. Aby młodzi odkrywali, że wiara nie jest obowiązkiem, lecz spotkaniem z Kimś, kto naprawdę kocha. Aby starsi znajdowali przed Najświętszym Sakramentem pokój i siłę do niesienia codziennego krzyża.
Nie wiemy, co przyniosą najbliższe miesiące. Wiemy jednak jedno – Jezus będzie czekał. Będzie obecny w każdym tabernakulum, wierny jak zawsze. Niech w te wakacje nikt z nas nie pozostawi Go samego.
Na zakończenie mam do Was jedną serdeczną prośbę. Gdy po wakacjach spotkamy się we wrześniu w naszym kościele, chciałbym, aby jak najwięcej z nas mogło powiedzieć: „Panie Jezu, te wakacje przeżyłem z Tobą.” Niech każdy z nas ofiaruje Chrystusowi choć ten jeden tydzień – tydzień codziennej Eucharystii, adoracji lub choćby krótkiego nawiedzenia kościoła. Jestem przekonany, że Pan Jezus nie pozostanie dłużny za ten dar. On zawsze odpłaca stokrotnie tym, którzy znajdują dla Niego czas.
Do zobaczenia przy ołtarzu Chrystusa.
Ks. Marcin