Kochani,
jutro staniemy wobec tajemnicy, która przekracza wszystko, co jesteśmy w stanie pojąć – wobec Miłosierdzia Boga. To jest dzień, w którym sam Jezus otwiera swoje Serce i mówi do każdego z nas: przyjdź, nie bój się, wszystko może być od nowa.
Przez ostatnie dni przygotowywaliśmy się do tego święta – modliliśmy się nowenną do Miłosierdzia Bożego, trwaliśmy w tej duchowej oktawie łaski. To było zaproszenie, które Bóg kierował do naszych serc, abyśmy dzisiaj nie stali z daleka, ale zrobili krok – może najważniejszy od wielu lat.
Miłosierdzie Boże przypomina nam, że nie ma takiego grzechu, którego Bóg nie przebaczy. Nie ma takiego życia, którego nie mógłby podnieść. Nie ma takiej historii, której nie mógłby uzdrowić. Wiara podpowiada, że Bóg nawet z największego zła i grzechu może wyprowadzić dobro.
Pan Jezus powiedział do św. Faustyna Kowalska, że największe prawo do Jego miłosierdzia mają najwięksi grzesznicy. To jest logika Boga – zupełnie inna niż nasza. Tam, gdzie człowiek widzi koniec, Bóg zaczyna.
Dlatego dzisiaj chcę szczególnie zwrócić się do tych, którzy:
– nie byli u spowiedzi od wielu lat,
– boją się wrócić,
– noszą w sercu ciężar grzechu, wstydu albo zranienia,
– spowiadali się kiedyś nieszczerze i od tamtej pory unikają konfesjonału,
– albo po prostu zaczęli lekceważyć Boga…
Święto Miłosierdzia – to jest dzień dla Ciebie. Nie dla „idealnych”. Dla tych, którzy się pogubili. Dla tych, którzy mają odwagę powiedzieć: Panie, potrzebuję Cię.
Papież Franciszek mówił, że konfesjonał to nie sala sądowa, ale miejsce spotkania z Ojcem, który nigdy nie męczy się przebaczaniem. To my często męczymy się proszeniem o przebaczenie.
Św. Jan Paweł II przypominał, że człowiek odnajduje siebie w pełni tylko wtedy, gdy pozwoli się ogarnąć Bożemu miłosierdziu. Bez tego serce pozostaje niespokojne.
Św. Faustyna zapisała, że kiedy dusza przystępuje do spowiedzi, dokonuje się cud – choć oczy widzą tylko kapłana, działa sam Jezus. To On podnosi, oczyszcza, przywraca pokój.
Dlatego proszę Was – nie odkładajcie spowiedzi. Nie słuchajcie lęku. Nie odkładajcie życia z Bogiem „na później”. Może właśnie jutro jest tym dniem, na który czekał Pan Bóg i Twoje serce.
Jako parafia chcemy w tym dniu uczynić coś bardzo konkretnego: zawierzyć wszystko Bożemu Miłosierdziu – nasze rodziny, nasze rany, nasze grzechy, naszą przyszłość.
Zapraszam Was wszystkich na uroczystą Mszę Świętą o godz. 16:00, której będzie przewodniczył Ksiądz Biskup Wojciech Osial. Przyjdźcie całymi rodzinami. Przyjdźcie z tym, co w Was trudne. Przyjdźcie tacy, jacy jesteście.
Niech to będzie dzień powrotu. Dzień łaski. Dzień, w którym naprawdę powiemy:
Jezu, ufam Tobie – nawet jeśli wszystko we mnie krzyczy inaczej.
Modlę się za Was.
Ks. Marcin